Blog > Komentarze do wpisu
Maanam - ale zdjęcia później...
Jak mówiłem - dałem pas rebelianckiemu postępowaniu. Okopuje się na przyczułkach konserwatyzmu budując nową Wandę - więc zdjęcia na Maanamie robiłem analogiem. ( czekanie jest częścią tradycji - instant i compakt expres zabija piękno) Co do koncertu solidne długie granie na placu Krępego W. Fajnie, że gra z nimi Janusz Yanina Iwański - zawsze lubiłem gościa za czerwone lakierki i grę na gitarze, chociaż może odwrotna kolejność. Szkoda trochę, że kurcze brumiło coś. Mimo wszystko jestem przeciw i mówię NO PASARAN wszelkim darmowym koncertom i imprezom - prowadzą do patologii. (i?) Tyle na dziś by dać znać tym co poza matplanetą daleko od Burkina, że czasem tu jednak jest życie. A kurcze dopiero wczoraj dotarło do mnie że Pluton nie istnieje.
niedziela, 27 sierpnia 2006, skomoroch